seksowne mycie samochodu

Myślisz, że oryginalny otwieracz do butelek, karnet na mecz, kufel do piwa, czy diamentowe szklanki do whisky ucieszą faceta? Chcesz mu kupić kolejne spinki do majtek, drapaczkę do jajek (jego jajek, nie tych od kury), dresik na komórkę, koszulkę z karnym kutasem albo innym śmiesznym logo? Myślisz, że przyda mu się dzwonek na piwo, fartuch rzeźnika, kask piwny czy jakaś inna pierdoła, która już po wyprodukowaniu powinna trafić do kontenera na śmieci? Albo może należysz do tych intelektualistek, które myślą, że nowa książka ulubionego autora, płyta z muzyką, przy której robi mu się ciepło albo bilet do kina/teatru sprawią, że jego życie będzie lepsze? Otóż nie.

Kobieto, puchu marny! Otwórz oczy. Szeroko. Szerzej. Jeszcze trochę szerzej. Chyba już dobrze. Możesz jeszcze trochę bardziej? Okay, tak jest dobrze. Czytaj uważnie. Poniżej lista najlepszych prezentów, które ZAWSZE, ale to ZAWSZE sprawią facetowi radość. Jeśli po 15 latach wspólnego pożycia zdecydujesz się po raz kolejny na koszulę Wólczanki albo krawat, to wróć tutaj, rzuć okiem na listę i wybierz coś dla niego. Jeśli stwierdzisz, że to nie dla niego, to rzuć faceta. Bo to pipa, nie facet.

1. LODZIK

Tak, drogie panie. Nie ma faceta, który na taki prezent kiwnie przecząco swoim łebkiem. Tym małym łebkiem i tym większym. Jeśli obdarowujesz go lodzikiem bez okazji, weź go z zaskoczenia, bądź szczera, powiedz ‘Wiesz, kochanie, nie miałam pomysłu, co sprawi ci radość więc pomyślałam, że po prostu wezmę do buzi’. Jeśli wypluwasz regularnie, wystarczy, że szepniesz namiętnym głosem ‘Dziś z połykiem. Wszystkiego najlepszego’. A jak połykasz to wystarczy, że wsadzisz sobie różę między pośladki i postawisz drinka na lewym, mielonego na prawym i weźmiesz się do roboty. Lodzik, drogie panie. Tylko przyłóż się. Chlapnięcie językiem w jedną, czy drugą stronę nie wystarczy. Wsadź go głęboko, poduś się, podław. Spraw żeby poczuł się ważniejszy od powietrza choć przez krótką chwilę. Czubkiem języka zbadaj każdy milimetr jego skóry. Nie machaj głową jak dzięcioł na prozaku. To nie są zawody na czas. Nie bój się jąder. One nie gryzą. I bądź prawdziwa! Nie udawaj. Bądź niezdarna, głośna, zaśliń się cała, gryź delikatnie, drap, ciągnij, trzymaj, zatrać się, wstrzymaj oddech, spójrz mu w oczy, olej make up, pozwól mu targać swoje włosy, jak chwyci za mielonego walnij w ryja i wróć do akcji. Bądź MOUS (Mistrzynią Oralnego Uzyskiwania Spermy) i wykorzystaj wszystkie tajniki, jakimi dysponujesz.

2. STRIPTIZ

O ile lodzik może w niektórych kręgach zostać uznany za pójście na łatwiznę, o tyle pokazanie tyłka w rytm muzyki jest już sztuką. Sztuką, do stworzenia dla każdego. Nie musisz skakać na rurze krzycząc ‘ Ja Jane, ty Tarzan’, choć jeśli potrafisz jesteś moją mistrzynią i wpadnę niedługo na szkolenie. Nikt nie wymaga od ciebie szpagatów i figur godnych wyczynowca z ruskiego cyrku, choć jeśli potrafisz, to jesteś moją muzą i u drzwi twoich stanę w przyszłym tygodniu. Chodzi o to, by zbudować atmosferę. Pamiętaj, powoli! Nie chodzi o to, żeby zerwać z siebie ubranie i walnąć mu majtki na twarz. Masz zrobić tak, że jego spodnie będą pękać w szwach, a sam penis krzyknie ‘jestem rozgrzany jak piec i muszę cię mieć!’ POWOLI. NIE SPIESZ SIĘ. Take your time jak mawiają Cyganie. Powyginaj się przy ścianie, zakołysz mu dupskiem przed nosem, powij się trochę na podłodze, ciesz się chwilą, a jak się zaśmieje? Śmiej się razem z nim. Przecież o to w tym wszystkim chodzi. Ściąganie majtek przećwicz wcześniej, bo można się o nie zabić (true story). Efekt golizny możesz połączyć z lap dancem albo chair dancem. Polecam instruktaż filmikowy, klasykę tutaj, a jak kiedyś będę już sławna i zdobędę tysiąc lajków sama nakręcę własny. Póki co ratujta się youtubem.

3. UMYCIE JEGO UKOCHANEGO SAMOCHODU

Masz go myć tak, że oponom zakręci się w głowie. I twojemu facetowi też. Traktuj jego auto jak swoją partnerkę do trójkąta. Bądź czuła i miej wyobraźnię. Pieść felgi (nie musisz językiem, gąbka wystarczy), ocieraj się o drzwiczki, rozchyl nogi, wypnij pupę, wciągnij brzuch. Oblej się wodą, zamieszaj cyckiem w misce ze środkiem do czyszczenia, wypoleruj tablice rejestracyjne tylną kieszenią swoich spodenek, które akurat masz na sobie. Pokaż mu, że masz fantazję. Jak dasz radę to wejdź na maskę (upewnij się, że zostałaś w krótkich, bawełnianych gaciach, bo jeśli spodenki mają ćwieki, to one na maskę nie wchodzą). Porozciągaj się na niej jak kocica na gorącym piecu. Niech tobie też będzie gorąco. I jemu też. I sąsiadowi. Ma być tak, że jak Heniek zza miedzy cię zobaczy, to padnie na zawał albo nie zejdzie ze swojej kobity przez całą bożą niedzielę. Obowiązkowy strój: krótkie szorty, koszula zawiązana pod biustem i buty na niebotycznym obcasie. A jak nie ma samochodu? Umyj mu motocykl, rower, hulajnogę, deskorolkę albo stopy. Też będzie dobrze.

4. GOLONKA NA PIWIE

Każdy facet lubi dobrze pożreć. Jeśli nie lubi to zaprowadź go do lekarza, bo to znaczy, że coś z nim nie tak, albo sprawdź, czy na pewno ma jaja. Tak, tak, każdy facet chętnie opierdoli coś na ciepło. To może być golonka w piwie, na piwie albo z piwem. To może być krwisty stek z kopcem kartofli, kwaśnica na wieprzowinie albo zwykły schabowy z surówką z marchewki, tak jak u mamusi. Warunek musi być jeden: podajesz ubrana w fartuszek. Tylko fartuszek. Na plecach. Jeśli nie umiesz gotować: zamów gotowca z pobliskiej knajpy albo zdecyduje się na zimną, łatwiejszą wersję zrobienia mu dobrze, dostępną tutaj.

5. ŚWIĘTY SPOKÓJ

Facet jest naprawdę prosty w obsłudze i niewiele potrzebuje do pełni szczęścia. Każdy chce pociupciać, dobrze pożreć i mieć święty spokój. Daj mu ten spokój w prezencie. Niech to będzie godzina, dwie, trzy, cały dzień albo i cały tydzień, jeśli możesz sobie na to pozwolić. Wyślij go z kumplami na ryby, daj mu uratować świat na playstation, pozwól mu ujebać się smarem, tylko zamknij się na ten czas. Buzia na kłódkę. Nie pierdol, że śmieci zapomniał wyrzucić, nie marudź, że miał żarówkę wymienić dwa tygodnie temu, nie upominaj, nie wypominaj, nie wychowuj, nie gań, nie tłumacz, nie zadawaj pytań, nie planuj, nie oskarżaj, nie opowiadaj, nie drzyj japy. Pokaż, jak bardzo go kochasz i po prostu się zamknij.

Wybór najlepszych prezentów powstał po dogłębnym obgadaniu tematu z przedstawicielami płci męskiej. Padło jeszcze piwko jako propozycja, podane nago, ale bursztynowy napój to zdecydowanie za mało. Chyba że połączysz go z punktem 3 bądź 4.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Close