winter is coming wyjście ze strefy komfortu

Lubicie zmiany? Takie zmiany, które wiążą się z nowymi, nieznanymi, a więc trudnymi dla was sytuacjami, na które nie macie wpływu? Takie zmiany, które wymagają pokonania wewnętrznego oporu? Takie, które czasami przynoszą ssanie w żołądku, drapanie w gardle, przewracanie w jelitach i nieodpartą chęć zrobienia w gacie?

Piękne kobiety bez konserwantów

– O to chodzi! Kobiety są jak jedzenie. Trudno teraz o te z uprawy ekologicznej. Wszędzie jakieś E115, E256, E399… Pamiętasz Kaśkę? Ta to nawet nogi sztuczne miała. – Kaśka? Miała protezy? – przypominam sobie, że rzeczywiście nigdy jej w spódnicy nie widziałam. Bidulka. – Jakie, kurwa, protezy? Żadne protezy. Normalne nogi miała. Prawdziwe, nie […]

Everest 2015

– Co nowego? – Na Everest idę! – krzyknęłam podekscytowana. – Co?! O Matko Boska! Kiedy?! – Za 10 minut. – Ale… Ale… Aaaaaa, na film idziesz… Wybuch śmiechu z obydwu stron i to uczucie, że są ludzie, którzy znają mnie trochę i wiedzą, że gdyby Everest zawołał (czyt. znalazł się dziany sponsor), bez zastanowienia […]

hurricane 30 seconds to mars

Są osoby, filmy, kawałki muzyczne, opowiadania, obrazy, a nawet teledyski i reklamy, które potrafią zryć beret. Bo one sprawiają, że czujesz, że żyjesz, myślisz, łapiesz się za serce, ściskasz pięści, rozluźniasz odbyt, rwiesz włosy z głowy. Do białego rana kopcisz ukraińskie papierosy popijając tanim winem, by o wschodzie słońca znaleźć pod łóżkiem ostatnie fragmenty zaspanej […]

Był Internet, piękny, pełen informacji i na wyciągnięcie dłoni, ale przyleciał zły duch zguby i zniszczył połączenie, które trzymało mnie przy życiu. Zostało tylko wspomnienie, a dzień stał się brzydki i nieszczęśliwy.

Demawend

Ile to ja już razy powtarzałam, że kończę z górami na których jest zimno, że się nie nadaję, że za stara już jestem, że wiatry i mróz to nie dla mnie. Do dupy mogę sobie nagadać. Pójdę jak tylko góra zawoła. A Demawend śnił mi się po nocach i szeptał, że czeka.

Siedzę w ogródku, pożeram przypaloną kiełbasę z grilla i podziwiam mistyczny wzór ptasiego gówna rozlanego na namiocie, w którym śpię odkąd tęsknota za górami jest zbyt wielka, by w normalnym łóżku móc zasnąć. Na płocie zawieszony kawał brystolu, a na nim góry namalowane kredkami świecowymi bambino. Wielkie, spiczaste, niektóre pokryte czapą śniegu. Cały dzień je […]

Żeby zobaczyć ptaka, wystarczy otworzyć okno albo rozpiąć męskie, a czasami i damskie spodnie. Żeby zobaczyć wyjątkowego ptaka, potrzeba odrobinę zachodu, planowania i ruszenia dupy z kanapy. Żaden flaming nie przyjdzie do ciebie sam, nie puknie cię w ramię czarną końcówką swojego różowego dzioba i nie strzeli słodkiej foci pilotem do TV, a później wrzuci […]

pułapki i błędy w zakochaniu

Z miłością jest tak, że albo dożyjecie razem później starości, mocząc swoje sztuczne szczęki w jednej szklance wody, później ciągle trzymając się za ręce, wyzioniecie ducha na szpitalnym łóżku, po czym salowa pstryknie wam ostatnią focię z otwartymi, wysuszonymi ustami, wrzuci na fejsa i zbierzecie więcej lajków od kotka, który najpierw stracił ogonek, jedną przednią […]

trening z oponą

Ruda dziewczyna w majtkach ze znaczkiem bumerangu podpiera ścianę, trzymając w rękach swoją wykręconą kostkę, druga czarna podnosi z maty wyplute płuco, trzecia trzęsącą ręką próbuje wybrać numer pogotowia ratunkowego, czwarta przestawia wiadro potu, a ja stoję w pozycji zwycięzcy, umorusana jak kominiarz i czekam na laurowy wieniec. Ja jestem najlepszy wojownik! Żaden Ninja się […]

Close