Rumieńce, buzi buzi, dupci dupci i jak rumieńców nie starczy i dupci trochę za dużo, to szkoda gadać i ty weź psa albo męczmy się ze sobą do usranej śmierci. Psychologia mówi o sześciu etapach w związku. Ponieważ psychologiczny język może być niezrozumiały, to Ciotka Agnes wykłada kawę na ławę. Sprawdź, na jakim etapie jest twój związek.

1. Zakochanie (najsilniejsza rola namiętności)

Ten pierwszy etap to etap motylków w brzuszku, rzygających nie do końca strawionymi płatkami róży, iskier przeskakujących przez twoje ciało, które gasnąc wypełniają je waniliowym ciepłem. To etap pierdolnięcia. Takiego porażenia prądem elektrycznym, przy którym pieczesz szarlotkę zapominając o jabłkach, nastawiasz pranie bez proszku i wyciskasz sok pomarańczowy z jędrnych pomidorów. To faza zakochania, w której patrzysz przez pryzmat wilgotnych obietnic koronkowych majtek i trzymania się za spocone łapy. Chcesz poznać tę osobę bliżej, sprawdzasz jej status na facebooku, żeby wybadać czy ona czuje tak samo, płaczesz, kiedy dostajesz smsa z informacją o wygranej na loterii, bo miałeś nadzieję, że to sms od niej. Tęsknisz, zazdrościsz, niepokoisz się, pożądasz i zachwycasz się kształtem jej nosa. Potrafisz przywalić w ryja każdemu, kto powie złe słowo na jej temat, zmienić religię, zjeść zdechłego rekina i zrobisz wszystko, żeby być blisko niej. Zakochanie nie musi być pierwszym etapem miłości, ale to właśnie ten etap jest najbardziej spektakularnym i eksploatowanym w komediach romantycznych. Karmią nas papką z czerwonych serc, a w życiu czasami miłość przychodzi z jednym prostym westchnieniem „o kurwa, dobrze mi z nim. Tak po prostu.”

2. Romantyczne początki (do namiętności dołącza się intymność)

Budujecie domek z cegieł zaufania. Ona ci mówi, że zawsze chciała zrobić to z dziewczyną, a ty opowiadasz jej, jak to kiedyś najarany wracałeś z imprezy i zatrzymawszy się na drodze przy czerwonym znaku STOP, czekałeś aż się zmieni na zielone. To ten etap, kiedy kłamiesz kumplowi, który wyciąga cię na piwo, bo ty wolisz poślinić się na jej widok i radować się najlepszymi trzema minutami swojego życia. Ona jest taka cudowna. On jest taki wspaniały. Ona ma światowej klasy waginę. On jest szczęśliwym posiadaczem najzgrabniejszego penisa. I ten sex… Iskry lecą z majtek nocą i za dnia. Och, ach, ech. Robicie to w samochodzie, na parkingu, leśnej ścieżce, w przebieralni w Decathlonie, na blacie kuchennym, od tyłu, z przodu, z boku i pod kątem trzydziestu stopni, na kolanach, na stojąco i wisząco, na jeźdźca i w pozycji uwięzionego ptaka. Jest pieprzonko, są amory, jesteście wy, nie ty i ona osobno, ale wy razem. Jak papużki nierozłączki, które bez siebie wyskubią sobie piórka. Świat należy do was.

3. Związek kompletny (namiętność, intymność i zobowiązanie)

 Królewicz zdziera z Kopciuszka fartuch w plamy i wciska na jej stopę trzewik z Raszyna. Piękna całuje Bestię, który zamienia się w krzak róży, pod którym czeka na nią trzęsący się z zimna młodzieniec. To ten jedyny. To ta jedyna. Chcesz z nią mieszkać, spać w jednym łóżku, chronić przed smokami, złym spojrzeniem bazyliszka i niedobrymi siostrami. W jej rodzinie nie ma chorób psychicznych, ona na pewno pozwoli ci kopać piłkę raz w tygodniu i każdego wieczoru mydlić mydełkiem FA. Weźmiecie kredyt albo najlepiej dwa: jeden na dom i drugi na samochód. Zrobicie sobie bobasa albo najlepiej dwa: jeden z siusiakiem i drugi bez. Pojedziecie na wakacje do ciotki Halinki pod Krakowem. Właściwie to co po co czekać. Róbmy to wszystko już teraz, nie czekajmy na kolejny wschód słońca. Będzie mniej czasu, ochoty i siły na sex, ale to nic, jesteście silni: kredyt łączy mocno i co bank złączył, człowiek nie rozdzieli.

4. Związek przyjacielski (intymność, zobowiązanie)

To ten etap, kiedy mieszkasz z najlepszym kumplem. Ona puszcza bąki pod kołdrą, chleje przy tobie mleko prosto z wielkiego kartonu i beka udając zawstydzoną. On ogląda mecz drapiąc się po jądrach, otwierając kolejną puszkę piwa. Pssssst, oooo tak, life is good. W drodze z pracy dostajesz smsa, żeby kupić papier toaletowy. Majtki już nie fruwają po mieszkaniu i jego spodnie nie pękają w kroku tak często. Ciupcianie zmienia się w obowiązkowe rozłożenie nóg i kilka przepisowych ruchów posuwistych. Żeby tylko wyrobić się na ulubiony serial. Taka zwykła wymiana płynów ustrojowych. Nieśmiało żartujecie o tym, że może jakaś iskra, co wznieci żar między wami, najlepiej w postaci małej czarnej z miseczką 75C i tatuażem na lewym pośladku. Budzisz się rano i wyprawiasz dzieciaki do szkoły, wyprowadzasz psa na spacer i czytasz liścik od sąsiada, który skarży się, że wasz kundel znowu nasrał im na wycieraczkę.

5. Związek pusty (zobowiązanie)

Każdy sobie rzepkę skrobie. On w ogródku pod płotem. Ona na balkonie, przy stoliku z Ikei. Nie ma porywów namiętności. Ona to stara, a ty to stary. Żyjecie razem, ale osobno. To ten etap, kiedy patrzysz na niego i myślisz ‘ja pierdolę, gdzie ja miałam oczy’. O ciupcianiu zapomnij. Przeszkadza ci jego zapach, denerwują jego dowcipy. Nagle zauważasz jego haczykowaty nos i dostrzegasz, że oprócz ciebie, jego, psa i dzieciaka mieszka jeszcze z wami ZARAZ. Mikrob, który wyniszcza wasz związek. W niedzielę jeździcie do mamusi na obiad, gdzie tradycyjnie rosół z resztek nadziei i domowej roboty makaron. Na stole leżą rachunki do zapłacenia a Ola krzyczy, że potrzebuje nowych butów na wychowanie fizyczne. Jeszcze 6 lat i będzie pełnoletnia. Jakoś dacie radę. Jakoś to będzie.

 6. Rozpad związku (wycofanie zobowiązania)

Ona ma ostatnie słowo w każdej awanturze, a każde inne słowo, które wypowie on jest początkiem kolejnej kłótni. Chciałaby wyjebać jego ubrania przez okno, nie licząc się z faktem, że on w nich akurat przed nią stoi. Mogłaby go pizdnąć czajnikiem, ze skutkiem śmiertelnym naturalnie, ale z podstaw prawa ze studiów pamięta, że za to wsadzają do ciupy. Aż chce się zanucić pod nosem: To jest już koniec. Nie ma już nic. Jesteście wolni, możecie iść. Zastanawiasz się nad tym kto weźmie psa, a komu w udziale przypadnie komoda twojej babki. Właściwie to w dupie masz komodę. Najbardziej zależy ci na świętym spokoju. Nie możesz oglądać jego parszywego ryja. Niech już sobie pójdzie i nie wraca więcej. Bez dzieci. Dzieci mu nie oddasz. Co to, to nie. Ty mu jeszcze pokażesz! Nie wypłaci ci się do końca życia.

No i? Na jakim etapie jest twój związek? Który etap namalowany psychologicznym pędzlem odzwierciedla twoją rzeczywistość? Już niedługo o pułapkach jakie czyhają w poszczególnych etapach, a tymczasem cmok, cmok.

1 Comment

  1. […] pułapek charakterystycznych dla poszczególnych etapów każdego związku. Lektura obowiązkowa tutaj. Ty czytaj, a ja sobie zaśpiewam kawałek piosenki, którą […]

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Close